Aktualnie:
Jacula utrzymuje duże trudności w zakresie funkcji językowo- słuchowych.
Jest aktywny werbalnie, chętnie nawiązuje dialog , odpowiada na pytania , oraz samodzielnie je zadaje.
Obniżona jest pamięć słuchowa- z dużą trudnością zapamiętuje i powtarza dłuższe zdania. Posługuje się zdaniami prostymi , równoważnikami zdań. W zdaniu występuje wiele nieprawidłowości gramatycznych .
Jacuś ma znacznie obniżone- ruchomość narządów mowy ( musi mieć codziennie masaż buzi, języka, )
Równolegle ćwiczymy narządy mowy, wargi, podniebienie. Wszystkie te ćwiczenie powinny być wykonywane przed lustrem , tak by dziecko mogło obserwować układ warg, języka i podniebienia, przy wymawianiu poszczególnych głosek ( to naprawdę bardzo ważne). Wiem również , że w przypadku dzieci autystycznych , często występuje zaburzenie naśladowania, ale to ważne nauczyć dziecko np. proste reakcje np. naśladowanie mimiki i gestów.
Przy ćwiczeniach pomagamy sobie różnymi rysunkami i schematami przedstawiające narządy mowy ( wskazujący palec do góry, oznacza ruch języka do góry, a kiedy palec idzie w dół , język również ma ułożyć się na dole - polecamy takie ćwiczenia.
Jacek w szkole integracyjnej nauczył się całego alfabetu, tzn. zna pojedyncze litery, bardzo mnie to cieszyło, uważałam wtedy, że to ogromny krok naprzód, a nie ukrywam że bardzo zależy mi na tym aby Jacek czytał samodzielnie, nie jest to łatwą sprawą, szczerze, na dzień dzisiejszy wygląda to fatalnie.
Okazało się że to był błąd , nie jest to dobre, że zna i czyta tylko pojedyncze literki, bo za nic w świecie nie potrafi ich złożyć w całość, a co za tym idzie Jacek nic nie przeczyta.

Dlatego , że dzieci zapamiętują je na pamięć.
Jacek miał pełną swobodę oglądania książeczek, pewnego dnia , gdy zaczęliśmy czytanie , wybrał książeczkę nr 3 , pytałam po kolei co w niej jest napisane , a Jaca patrząc w sufit z pamięci przeczytał całe ćwiczenia.
Na dzień dzisiejszy systematycznie wdrażana jest umiejętność czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną .
Samodzielnie nie czyta , rozpoznaje jedynie niektóre sylaby otwarte.
U Jacka natomiast poprawiła się artykulacja , lecz brak zwarcia wargowego i realizacji zwartych głosek wygłosowych, powodują że mowa spontaniczna Jacka jest trudna do zrozumienia , dla osób spoza najbliższego otoczenia. Całe szczęście , że Jacula jest bardzo otwartym dzieckiem i gdy ktoś nie potrafi go zrozumieć , będzie robił wszystko aby się " dogadać" , i w większości przypadkach dopnie swego :-)
Po wielu e -mailach i zapytaniach rodziców, odnośnie zaburzeń mowy, nie potrafię za bardzo pomóc, mogę jedynie opisać jak to było i jest u nas.
A wyraźnie mamy powiedziane:
UCZYMY CHŁOPCÓW CZYTAĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE NA SYLABACH , NIE WOLNO NAM UCZYĆ ICH POJEDYNCZO LITER
A tak chłopcy ćwiczą języczki ;-)