Wpłaty na leczenie chłopców prosimy kierować na konto Fundacji

Alior Bank
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
21323 - Petelczyc Jacek lub 21324 Petelczyc Kacper
- darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Przekaż 1% podatku

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:
21323 Petelczyc Jacek

lub

21324 Petelczyc Kacper

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 października 2015

Top Model, plan zajęć i zabiegów

Po ostatnich zakupach z Jackiem, 
( wspominałam tutaj ) na chwilę się zawiesiłam ;-) Zdałam sobie sprawę, że to nie jest już mój mały syneczek, który ubierze to co chce mama, pójdzie tam gdzie mama, i zrobi jak mama.
Jacek na większość poruszanych tematów ma już swoje zdania, nagle przestały mu się podobać zwykłe dresy, i swój strój wyjściowy wybiera samodzielnie. Jak się na zakupach okazało ma swój styl, który nawet mi się podoba, choć trochę bym zmieniła ;-) , ale to rozgrywam taktycznie ;-)
Urodziny, na które bracia zostali zaproszeni wypadły świetnie, imprezka była najlepsza na której ostatnio byliśmy. Jacek z koleżanką Patrycją wyglądali i czuli się w swoim towarzystwie fantastycznie ! W pewnych momentach wyglądali jak młoda para ;-).
Super imprezka, super towarzystwo, i z tego miejsca jeszcze raz bardzo dziękujemy za zaproszenie.



Teraz w skrócie co u nas.
Na naszym subkoncie pojawiają się wpłaty z Waszego 1%, przekazane na rehabilitację chłopców.
Bracia na chwilę obecną trochę tego mają, ale tylko dzięki pracy i leczeniu funkcjonują tak jak funkcjonują, czyli dobrze.
W tym roku są to :

* Komunikacja 
* Uspołecznienie
* Elementarne pojęcia    matematyczne 
* Muzykoterapia 
* Ćwiczenia logorytmiczne 
* Terapia edukacyjna 
* Terapia rekreacyjna
* Dogoterapia
* Sala doświadczenia świata
* Grota solna
* Logoterapia
* Tomatis ( tu musimy    powtórzyć drugą sesje, zanim    przejdziemy do trzeciej )
* Program stymulacji sekwencyjnej
* Rehabilitacja ruchowa
* Fizykoterapia
* Bioptron 
* Ciepłe okłady żelowe
* Kinezjotaping
* Masaże suche
* Aqua wibron
* Oczywiście basen
* Hipoterapia

To na chwilę obecną tyle ;-) . To dzięki Wam możemy korzystać z tych jak i innych zabiegów i rehabilitacji niezbędnych dla chłopców.
Bardzo dziękujemy.

Zajęcia w Orew Tychy



niedziela, 25 stycznia 2015

Dzień z życia

Sobota.  To jeden z dwóch dni w których rodzice mogą dłużej pospać.
Więc, jeśli ktoś w domu ma zamiar wstać o 7:00  musi być cichutko żeby nikogo nie obudzić, i oczywiście zrobić śniadanie.
Tym razem trafiło na Jacka.
Wstał pierwszy i przygotował kiełbaski.
Zuch chłopak :-)

Po śniadaniu, jak co tydzień wyruszyliśmy na szybkie zakupy.
W tygodniu mało na to mamy czasu, więc jest to nasz sobotni rytuał.
Zakupy robię zawsze z Jackiem, pozostali domownicy nie lubią z nami jeździć .

Na zakupach standardowo kupiliśmy nowe puzzle sztuk dwie 
:-). Ostatnio ciężko nam jest znaleźć takie, których jeszcze nie mamy. W trzecim sklepie jednak trafiliśmy na nowości.
Po powrocie do domu, Jacek z bratem zabrali się za układnie nowych puzzli. Są w tym naprawdę świetni. Nie zdążyłam dobrze wypakować zakupów, a nowe nabytki dzieci były już ułożone.

Po wypakowaniu rzeczy, ułożeniu puzzli, zabraliśmy się za obiad, i tutaj Kacper wyręczał mamę, mieszał kosztował i świetnie doprawiał. Tak bardzo chciał mi pomagać, że nie mogłam mu odmówić.

Po obiedzie, nie ma mowy na odpoczynek.
Jest tylko chwila na uprzątnięcie talerzy, i na dwór.
Ciepło się ubrali, więc pojechaliśmy na dłuższy spacer. 
Bardzo chciałam ich zmęczyć, aby po powrocie do domu " padli ".
Niestety tak nie było :-)
Chłopcy się w ogóle nie męczą.
Ja nie wiem jak Oni to robią, ale sił mają za dziesięciu.
:-)


Za spokojnie jednak nie mogło być. Młodszy z braci postanowił troszkę się wspinać.
Wszedł więc po drabinkach na szczyt placu zabaw. Nie byłoby w tym nic dziwnego i stresującego, gdyby nie to, że nie potrafił z niego zejść.
Drabinki były bardzo śliskie, a jak wiadomo koordynacja ruchowa chłopców do najlepszych nie należy.
Po kilku próbach, szczęśliwie udało się sprowadzić Kacpra na ziemię.


Na następnych zabawach nie ryzykował już tak bardzo.
Prosił brata, aby mu pomagał.


Po kilku wywrotkach , postanowiliśmy odpocząć i przejść nakarmić kaczki.
Tutaj też za spokojnie nie było.
O mały włos, a tym razem Jacek wpadłby do wody, na szczęście udało się Go złapać w ostatniej chwili.
Byłoby morsowanie w kurtce. ;-)



Pełna wrażeń mama, miała już dość. Postanowiłam zapakować chłopaków do auta, i pojechaliśmy zagrzać się do babci. Po szybkiej kawie i herbatce dla chłopaków poszliśmy do kina.
Jacek zdobył gdzieś... (nie wiem gdzie ) kupony na tańsze wejściówki, więc przy okazji skorzystaliśmy. 
Tam mama miała chwilkę żeby odpocząć.:-)
Myśląc, że chłopcy mają już dosyć wrażeń na dzisiaj, wróciliśmy do domu.
Okazało się jednak, że jestem w błędzie.
Wpadli do domu, ubrali kąpielówki, i poszliśmy na basen. 

 Po dniu pełnym wrażeń padli....ale dopiero o 23:00 :-) 


sobota, 8 listopada 2014

Zakupy

Dziś spędziłam cały dzień sama z chłopcami. Raz na jakiś czas jest nam to bardzo potrzebne.
Ale tak szczerze mam dość. Matko kochana, oni skrzeczą cały dzień, nawet na sekundę buzie im się nie zamykają. Co dwie minuty słyszę mamo!!!, a co robimy jutro, mamo a dziś jest weekend, mamo, a jutro idziemy do kościoła, i tak cały dzień. Mam na dzisiaj dość. Nawet teraz pisząc posta jestem z nimi w pokoju, a oni cały czas się kłócą, biją, i denerwują nawzajem. Oczywiście matka się nie wtrąca, czekam cierpliwie, aż zacznie się płacz i wtedy na 100% wybuchnę, bo po całym dniu stresu i krzyku ,chodzę już jak bomba zegarowa.
Nie da się wytrzymać. Może macie jakieś domowe sposoby na uspokojenie mamy ;-) .


Pojechałam dziś z chłopcami po buty, bo zima nadchodzi, a oni w adidaskach zasuwają.
W sklepie łatwo nie było, mierzyli wszystkie dostępne męskie buty. Bardzo zależało mi , aby kupić im buty na rzepy, one bardzo ułatwiają nam życie.
Ale jak się okazało w czterech sklepach do których zawędrowaliśmy, butów w rozmiarach 38 i 35, nie ma na rzepy, ( no może 35 by się znalazły, ale te co nam się podobały to nie było rozmiaru ), więc kupiliśmy na wiązanie ,i tu mamy  mały problem, bo cholewka jasna, już widzę te nerwy, na sznurówki. 

Mimo iż Jacek zawiąże, to robi to za słabo, i buty co chwilę się rozwiązują. Nie wspominając już o Kacprze, który o wiązaniu nie ma zielonego pojęcia, a jak już chce sam spróbować, to mama ma potem godzinę, nie powiem gdzie 
;-), na rozplątywaniu supłów, które zrobi perfekcyjnie.
Nie wiem, jak przetrwamy z tymi sznurówkami, ale wiem, że nadszedł ten czas, aby zabrać się za ostre trenowanie. 
I tu po raz pierwszy nie wiem jak to zrobić, jak wzmocnić palce Jacka, aby porządnie zawiązał buty, a co do Kacpra, to będzie to totalny kosmos, bo młodszy z braci nie jest w tym dobry, i mimo chęci i wielu prób, nie idzie mu to w ogóle.
:-(